Kawę i płatki odstawiłam na szafkę nocną, która stała obok mojego łóżka. Wzięłam laptopa, weszłam na tt, nic ciekawego. Dawno już tu nie wchodziłam od czasu gdy.. gdy...
- Nie! Nie możesz o tym myśleć... Skończyłaś z tym i nie wracamy do tego, co było - wspomnienia wróciły, do moich oczu zaczęły napływać łzy - W innych krajach po 10 koncertów, a tu ani jednego. Tego im w życiu nie wybaczę - mówiłam do siebie, po chwili zaczęłam się uspokajać.
Wyłączyłam tt i włączyłam sobie film 'Projekt X' ( genialne to jest zapraszam do oglądania xD ) już dawno planowałam to obejrzeć, ale jakoś nie mogłam znaleźć czasu. Skupiłam się na filmie co raz się śmiałam jak opętana. Nawet nie zauważyłam kiedy wypiłam kawę i zjadłam płatki. Po skończonym filmie humor zaczął mi dopisywać. Wzięłam prysznic i się ubrałam w jasne niebieskie jeansy, morski sweterek wciągany przez głowę i morskie trampki. Podeszłam do szafki zabrałam brudne naczynia, wzięłam swój notatnik i długopis. Zeszłam do kuchni i zostawiłam naczynia.
Wyszłam z domu i poszłam nad nieduże jeziorko. Było bardzo cicho, więc mogłam się skupić na pisaniu piosenki. Postanowiłam, że będzie ona po angielsku. Przelotnie myśli, śmieszne zdania... Mój kochany zeszyt z którym nie potrafiłam się rozstać. Wszystko co znalazłam w moim notatniku zaczęło mi się łączyć w jedna całość. Piosenka była delikatna. Teraz zostało mi tylko napisać nuty do tego nagrania. Miną cały dzień. W domu byłam po 20. Rodzice nawet nie zauważyli, że mnie nie było z resztą jak zwykle nic ich nie obchodziło tylko praca. Na kolacje zjadłam trochę kanapek i poszłam do siebie. Pokręciłam się po pokoju trzymajac kartkę z piosenka w ręce. Do głowy wpadł mi fajny rytm wzięłam. Zaczęłam śpiewać piosenkę i... i... według mnie wszystko brzmiało pięknie... i wszystko by było idealnie gdyby nie to że do mojego pokoju wszedł brat i się wsłuchiwał w słowa piosenki.
- Boże!!! Kobieto to było genialne!!! Co to za piosenka? Nigdy jej nie słyszałem! Gadaj już! - stał i się na mnie patrzył. Widziałam po nim że jest bardzo szczęśliwy a jednocześnie też zdziwiony...
- Nie dziw się, że jej nigdy nie słyszałeś... ona jest moja... - spuściłam głowę i usiadłam na łóżku
- Żartujesz!! - zdziwienie na jego twarzy robiło się coraz większe
- Nie... nie żartuje dzisiaj ją napisałam... - poczułam że moje policzki zaczęły płonąc. Krzysiek usiadł obok mnie na łóżku
- Widzę, że naprawdę zależy wam na tej karierze muzycznej...
- Nawet nie wiesz jak bardzo, to jest dla mnie wszystko - zaczęłam
- Wiem... wiem... tak jak dla mnie piłka nożna jest wszystkim - mówił poważnym tonem
- Chcę spełniać swoje marzenia, a nie robić to co mi rodzina każe - rodzice chcieli żebyśmy poszli w ich ślady i zostali prawnikami, lecz my nie chcieliśmy sprzeciwialiśmy się ale to nic nie dawało. Ni pozwalali spełniać nam swoich marzeń liczyło się tylko to czego oni chcą...
- No i dobrze pokażmy im że nie będą rządzić naszym życiem - objął mnie i dał buziak w policzek chwilę później wyszedł z pokoju i uśmiechając się do mnie...
Kochałam swojego brata bardzo mocno. Tylko on z rodziny mnie rozumiał a rodzice... rodzice nas mieli gdzieś. Liczyło się tylko ich zdanie nie chcieli nas słuchać co do naszych planów na przyszłość, ale my nie zamierzaliśmy iść w ich ślady... Z takimi o to myślami zasnęłam dzisiaj. Obudziłam się o dość późno. Pobiegłam do łazienki, wzięłam szybiki prysznic i ubrałam się. Dzisiaj postawiłam bardziej na elegancję, założyłam czarne rurki, beżowy delikatny sweterek wkładany przez głowę i beżowe szpilki. Zrobiłam luźnego opadającego na prawe ramie warkocza. Wzięłam beżową torebkę i włożyłam do niej najpotrzebniejsze rzeczy. Nałożyłam jeszcze bardzo delikatny makijaż i zeszłam do kuchni na śniadanie. Brat siedział i wcianał czekoladowe płatki.
- Hej młoda! Jak tam?
- No siemka... a jakoś ujedzie... - dałam bratu buziaka w policzek i zrobiłam sobie płatki czekoladowe. Usiadłam na przeciwko niego i zaczęliśmy dyskusje. O 7.50 wyszliśmy z domu, Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do szkoły.
Lekcje mijały szybko. Wymieniałam parę zdań z dziewczynami na przerwach i z powrotem do klasy. Po lekcjach wróciłam z bratem do domu. Zamówiliśmy pizzę na obiad i ją zjedliśmy. Powędrowałam do swojego pokoju i zaczęłam odrabiać lekcje. Uwinęłam się ze wszystkim w dwie godziny. Wyszłam z pokoju i powędrowałam na strych. Stanęłam przed drzwiami chwyciłam za klamkę i je pchnęłam. Pełno pajęczyn, starych zabawek. Weszłam do pomieszczenia i zaczęłam rozglądać się dookoła. Przechodziłam po pomieszczeniu dotykając ręką prawie każda rzecz. Zatrzymałam się przed moim starym pianinem. Było przykryte wilka białą płachtą. Zdjęłam ją i spojrzałam na to cudo. Uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Obejrzałam je dokładnie, było cały czas takie piękne jak przedtem. Usiadłam na krzesełku, które i zaczęłam naciskać klawisze. Po chwili zaczęłam grać melodię, którą uwielbiałam grać jak byłam młodsza ( macie linka wiem że wszyscy to znają ^^ http://www.youtube.com/watch?v=D13C3SsshEs ). Trochę mnie to zdziwiło że pamiętam jak się gra bo nie grałam już od dobrych 3 lat. Fajne było znów zagrać wrócić do tego co było kiedyś dla ciebie bardzo ważne.
Kolejne dni mijały bardzo podobnie szkoła, powrót do domu odrabianie lekcji i nuda przez ostatnie dwa tygodnie nie miałyśmy dla siebie czasu, ponieważ byłyśmy zajęte pisaniem piosenek. Ja spędziłam całe dnie na strychu grając na pianinie i pisząc nuty do mojej piosenki. Byłam zadowolona, bo wyszła naprawdę wspaniale choć była delikatna. Dwa dni później spotkałam się z dziewczynami. To był decydujący dzień. Czy spodoba się im moja piosenka czy nie... Bardzo się bałam... Spotkałyśmy się tym razem w domu Natalii ...Zapukałam niepewnie do drzwi, po chwili stanęłam przede mną Natalia zapraszając mnie do środka. Nikogo jeszcze nie było więc pokazałyśmy sobie swoje piosenki, żeby później było szybciej. Zaczęłam czytać...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i rozdział czwarty napisany. Nie jestem z niego do końca zadowolona, bo nie wyszedł mi tak jak chciałam. Dziękuję wszystkim którzy czytają mojego bloga to jest bardzo dla mnie ważne. Wiem że nic się na razie nie dzieje ale to się zmieni obiecuję. Dziękuje za miłe komentarze <3 Kolejny rozdział pojawi się jutro xx
No fajne, fajne bardzo mi się podoba jak na razie ;>
OdpowiedzUsuń